W pętli materializmu. Pracować, zarabiać, kupować.

W pętli materializmu. Pracować, zarabiać, kupować.

Jak już raz wpadniesz w tę sieć, to nie potrafisz się z niej wyplątać. W końcu zawsze pragniesz rzeczy, które są nowsze, droższe, lepsze. Jakie jest rozwiązanie, żeby wydostać się z pętli materializmu? 

 

Większość życia przeznaczamy na pracę

Czy to nie absurdalne, że pracujemy 8 godzin dziennie, ale jeśli doliczymy poranne przygotowania, dojazd, sen i obowiązki domowe, to na prawdziwe życie zostaje niewiele czasu?

Absurdem jest, że pracujemy po 40h w tygodniu przez 45 lat. Bierzemy nadgodziny, dodatkowe weekendy, zatrudniamy się na 2 etaty, tylko po to, by zarobić więcej pieniędzy.

To absurdalne, że mamy tylko 20 dni wolnych. Przez cały rok wyczekujemy upragnionego wyjazdu do Grecji, a kiedy w końcu do niego dochodzi, martwimy się zaległymi obowiązkami, odbieramy służbowe telefony i potrzebujemy co najmniej kilku dni, żeby odciąć się od pracy.

No tak, zapomniałam, są jeszcze weekendy. Te 2 dni wolne, które mają sprawić, że odpoczniemy, kiedy po 5 dniach harówy, podamy na mordę. Część ludzi przeznacza sobotę na odreagowanie ciężkiego tygodnia i chlają do upadłego. Inni zajmują się wtedy obowiązkami domowymi, przez co jeszcze bardziej oddalają się od wypoczynku.

 

Pracować, zarabiać, wydawać

W takim trybie doświadczasz prawdziwego życia tylko 2 dni w tygodniu, tylko 3 tygodnie w roku. I po co to wszystko? Po co tyle pracujemy? Czemu chcemy zarabiać dużo?

Niektórzy mają swoje powody – dzieci, osoby niepełnosprawne, schorowani rodzice na utrzymaniu. Niektórzy chcą sobie kupić mercedesa, bo uważają, że to ich uszczęśliwi. Dlatego zaharowują się jak woły i biorą nocki, które psują ich zdrowie.

Pracujemy tyle, by kupić sobie kolejne rzeczy. Pojechać na all inclusive do Tanzanii i opowiadać o tym kolegom z pracy. Połechtać sobie ego najnowszym iPhonem. Pochwalić się wielkim domem z ogrzewaną podłogą.

„Kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy za pieniądze, których nie mamy, żeby zaimponować ludziom, których nie lubimy” – Fight Club

A może dlatego, że wszyscy mają i nie chcemy zostać w tyle? Chcemy czuć, że jesteśmy częścią społeczeństwa, które nas akceptuje. Że przynależymy do niego.

 

Im więcej masz, tym więcej chcesz

Bierzemy hipoteki na 30 lat, a później jesteśmy uwiązani w pracy na następne dekady, by mieć własny kąt, który de facto nie jest nasz. W dużym domu upchamy jeszcze więcej rzeczy, choć zapłacimy nie tylko pieniędzmi, ale też swoim czasem i energią.

Czy ciągła pętla pracowania, zarabiania i kupowania daje nam szczęście? Kapitalizm miał sprawić, że możemy mieć dostęp do czegokolwiek. I tak jest, ale tylko jeśli pracujesz ciężko harujesz.

Gdy mamy dużo, chcemy jeszcze więcej. To pragnienie posiadania więcej zawsze będzie nam towarzyszyć.

Czy musimy żyć w pętli materializmu?

Czasami wydaje się, że ktoś do góry siedzi i bawi się milionami marionetek. Mówi im, że mogą pojechać tylko na 3 tygodnie na wakacje. Że mogą mieć tylko 2 dni wolnego w tygodniu. Że muszą harować po 10 godzin, by kupić sobie coś ładnego. Ba! Powinni kupić sobie coś ładnego, bo przecież nie mogą być gorsi od reszty.

Czy kiedykolwiek kwestionowałaś system, w którym jesteśmy uwięzieni? Przechodzimy przez życie tak prędko i nawet nie zastanawiamy się, jak chcielibyśmy, żeby wyglądało i czy rzeczywiście jest nam dobrze tu, gdzie jesteśmy?

Chciałabym krzyknąć: Obudź się! Takie życie nie jest życiem. Ale to za mało, bo niektórzy zostali mocno zaprogramowani przez system i nie zastanawiają się, dlaczego chcą mieć szafę wypchaną ubraniami i nową kuchnię za 50 tysięcy.

 

Jak się wyplątać z pętli materializmu?

Widzę, że potrzebuję minimum do przeżycia, a przedmioty fizyczne dają mi szczęście tylko na 5 minut. Zaczęłam też wyzwanie Rok bez zakupów i dzięki niemu dużo pieniędzy zostaje w moim portfelu, a przez to mogę mniej pracować.

No właśnie. Rozwiązaniem jest pracować mniej po to, by wydawać mniej. Tak proste, choć tak trudne do wdrożenia w życie.

Wyobraź sobie, że przestajesz kupować zbędne rzeczy, obcinasz koszty życia o połowę i pracujesz tylko 3 dni w tygodniu. Masz więcej czasu dla siebie i dla bliskich, nie wypalasz się pracą, a wciąż zarabiasz tyle, ile potrzebujesz, żeby żyć wygodnie. Czy to nie brzmi cudownie?

Lub pomyśl, że pracujesz tylko pół roku, a przez resztę miesięcy podróżujesz po świecie i rozwijasz się. Brzmi jak utopia? To styl życia, który prowadzę już od kilku lat.

Oczywiście pracując mniej nie kupisz sobie mercedesa lub zajmie Ci to dłużej. Albo po drodze stwierdzisz, że wcale nie chcesz tak drogiego auta, bo masz inne priorytety i zadowolisz się tańszym autem. Albo zobaczysz, że wcale nie potrzebujesz auta, bo wystarczy Ci rower. Brak pogoni za materializmem pozwoli Ci przyjrzeć się Twoim prawdziwym potrzebom i zacząć żyć w zgodzie ze sobą, autentycznie. 

***

Tego Ci życzę.

Nat. 

Leave a Reply