Mój styl się ciągle zmienia, a Twój?

Mój styl się ciągle zmienia, a Twój?

Mój styl ewoluuje razem ze mną. Kiedy byłam nastolatką, mój styl był taki jak ja. Byłam niepewna siebie, mocno zamknięta i często depresyjna. Mój styl odzwierciedlał moje wnętrze. Ciągle chodziłam ubrana na czarno. Nosiłam podarte jeansy, a moja babcia dawała mi pieniądze z nadzieją, że kupię sobie jakieś normalne spodnie.

Co mówi Twój styl o Tobie?

Rzadko rozstawałam się z ramoneską, lubiłam chokery na szyję, a na ramiona spadały długie i fioletowe włosy pofarbowane w imię rebelii. Wciąż jednak eksperymentowałam ze stylem. Próbowałam innych fasonów, tkanin, żeby zobaczyć, co mi się podoba. Kupowałam za dużo rzeczy, którym daleko było do ideału, więc je wyrzucałam z szafy.

Później zainteresowałam się stylem minimalistycznym. Ubierałam białe koszulki, czarne spodnie, kurtkę jeansową. Moja szafa miała ograniczoną paletę kolorów. Tworzyłam szafę kapsułową, żeby mieć jak najmniej ubrań, i żeby wszystkie do siebie pasowały.

Mój styl powoli zaczął zmieniać się wraz z wejściem w dorosłość. Wciąż jednak było w nim czuć ducha zagubionej nastolatki, która kochała czarny i nosiła ciężkie martensy. Bardzo powoli zaczęłam jednak zmieniać coś w swoim stylu.

Był okres, kiedy przez całe lato nosiłam tylko sukienki. Pamiętam też moment, kiedy odkryłam lnianą koszulę w kwiaty w second handzie i mocno wahałam się, czy ją kupić. Czy ona na pewno do mnie pasuje? Czy to ja? To był jeden z moich ulubionych zakupów, choć już się z nią pożegnałam. To od tego kwiecistego wzoru zaczęła się kolejna ewolucja mojego stylu. 

Wtedy właśnie zaczęłam kupować bardziej kolorowe rzeczy, które lepiej oddają moją naturę. Wciąż dowiadywałam się coraz więcej o tym, co lubię, jakie kolory, fasony, materiały do mnie pasują. W czym czuję się jak w swoim drugim ciele? Co jest dla mnie ważne w ubraniach, które noszę? W jaki sposób mogę podkreślać swoją osobowość i oryginalność?

Ostatnio spojrzałam na moją tablicę inspiracji na Pintereście i bardzo mnie zaskoczyła. Kiedyś to była dla mnie wielka inspiracja, a dziś jest niczym ciekawym. To nudne kreacje, które kompletnie nie oddają mojej osoby. Musiałam stworzyć nową ubraniową tablicę, bo to co zobaczyłam, to już nie byłam ja.

Styl ewoluuje

W jednym z podcastów terapeutka stylu, Sylwia Antoszkiewicz mówiła, że to zupełnie normalne, że nasz styl zmienia się co 2-3 lata. To oznaka, że robimy postępy w rozwoju. Z pewnością nasz styl zmienia się w czasie kryzysów, czyli przeprowadzek, nowych wyzwań, nagłych zmian.

Kiedy przechodzę przez kryzys, to moja szafa przechodzi transformację razem ze mną. To świetne uczucie. Nie wymieniam całej szafy od razu, tylko robię małe kroki. Widzę, że poszukiwanie swojego stylu nigdy się nie skończy. To trochę tak jak z poznawaniem siebie – przez to, że ciągle się zmieniamy, musimy poznawać się znów na nowo. 

Obecnie lubię większość swoich ubrań, a szafa jest dostosowana do mojego trybu życia, preferencji, miejsca w którym mieszkam. Ale za jakiś czas znów przeżyję kryzys, zmienię się i będę chciała pójść w innym kierunku. A styl pójdzie razem ze mną. I wiem, że to jest okej. 

***

Leave a Reply