Podróżnicze

18 rzeczy, których nie możesz przegapić w San Cristobal

O Chiapas mówi się, że to cały Meksyk w pigułce. W jednym stanie. Są tutaj zarówno ruiny Majów, majestatyczne wodospady, zachwycająca natura, dzika dżungla oraz … backpackerskie miasteczko San Cristobal de Las Casas. Spędziłam tam prawie 4 tygodnie, a w dzisiejszym artykule przedstawię Ci 18 rzeczy, których nie możesz przegapić w San Cristobal. 
 
rzeczy, których nie możesz przegapić w San Cristobal
 
O Chiapas dowiedziałam się 2 lata temu, bo musiałam przygotować krótką prezentację o tym regionie na moje studia. Miałam do wyboru kilka miejsc z różnych zakątków świata. Wybrałam Chiapas, bo wydawało mi się mało popularne i kompletnie nic o nim nie wiedziałam. Chciałam wiedzieć więcej. Pamiętam, że reportaż z San Cristobal de Las Casas mnie urzekł. Pomyślałam sobie „Wow, ale fajnie byłoby tam kiedyś pojechać”. No i jestem.
 
 

 

18 rzeczy, których nie możesz przegapić w San Cristobal:

1. Przeżyj szok kulturowy

Gdy przybyłam na Jukatan zaskoczyło mnie wiele rzeczy, ale nie doświadczyłam dużego szoku kulturowego. Oczywiście nawet najbardziej turystyczna część Meksyku kompletnie nie przypomina tego co zwiedziłam w Europie, ale to właśnie zwiedzając Chiapas, po raz pierwszy przeżyłam szok kulturowy.
 
Zdarzyło się to w Palenque, kiedy mój majański przewodnik poinformował mnie, że jada żywe pająki znalezione w dżungli. O moich przygodach w Palenque możesz poczytać tutaj.
 
Kolejny duży szok kulturowy przeżyłam spacerując po głównym rynku, Mercado Viejo, w San Cristobal de Las Casas. Zobaczyłam tam kobiety sprzedające dopiero co zabite kury oraz (żywe) świnki trzymane na sznurku do kupienia. Mercado Viejo odznacza się zgiełkiem i hałasem, a intensywny zapach mięsa w środku jest nie do zniesienia. Polecam wybranie się tam dla intensywnych wrażeń, ale tylko silnym psychicznie osobom.
 
un limpiabotas
Un limpiabotas, czyli dosłownie czyściciel butów, to popularna profesja w Meksyku

18 rzeczy, których nie możesz przegapić w San Cristobal

2. Poczuj klimat Magicznego Miasteczka San Cristobal

San Cristobal znajduje się na liście Magicznych Miasteczek (Pueblos Mágicos) w Meksyku. Nie, to nie miejsca, w których wiedźmy latają na miotłach a czarodzieje miotają zaklęciami . To po prostu imponująca lista małych miasteczek, które oferują mnóstwo kulturowych i historycznych rzeczy.
 
Na Placu Głównym z fantastyczną żółtą katedrą, około zachodu słońca zaczynają zbierać się lokalni mieszkańcy. Oferują swoje towary oraz nakłaniają turystów do kupna. By poczuć klimat San Cristobal polecam przespacerować się o różnych porach dnia, zarówno po centrum, jak i wyjść poza utarte szlaki. To właśnie ukryte, rzadziej uczęszczane uliczki tego pokolonialnego miasteczka, wywierają największe wrażenie.
 
San Cristobal katedra

3. Zobacz Kanion Sumidero

Kiedy przyjedziesz do San Cristobal jest jedno miejsce, którego absolutnie nie możesz przegapić. Kanion Sumidero to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc turtycznych w Chiapas. Co osobiście sądzę na temat kanionu? Jest przepiękny, a swoją wielkością wywiera kolosalne wrażenie. Ma też kilka wad, na które jednak z powodzeniem można przymknąć oko. Podczas wycieczki do kanionu jest przeraźliwie gorąco, a cała rzeka jest dość mocno zaśmiecona (co wydaje się absurdem w tak pięknym miejscu).
 
Podczas wycieczki można zobaczyć krokodyle i małpki. Szczególnie ucieszyłam się na zobaczenie krokodyli. Każdy kto odwiedził Kanion Sumidero pokaże Ci nagranie nieruchomego krokodyla, wyglądającego jak atrapa. Możesz więc pomyśleć, że to kompletny fake. Krokodyle zazwyczaj w ogóle się nie ruszają, bo w ten sposób wentylują swoje ciało, utrzymują niższą temperaturę oraz zużywają mało energii.
 
Znalazłam dobrą wycieczkę do Kanionu Sumidero za 380 pesos z agencją Otisa.
 
Kanion Sumidero

4. Napij się najlepszej kawy z Chiapas

Kiedy pierwszego dnia spontanicznie weszłam do kawiarni Kukulpan, nie spodziewałam się, że spróbuję najlepszej kawy w moim życiu. Kawa w Kukulpan jest świeżo mielona, pochodzi prosto z regionu Chiapas i smakuje naprawdę obłędnie. Wydaje mi się jednak, że smakuje tak większość kawy z Chiapas, więc próbuj w różnych miejscach, bo w niektórych można kupić espresso już za 12 pesos!
 
 

5. Wybierz się na Free Tour po mieście

Rzecz, której nie możesz przegapić w San Cristobal to Free Tour po mieście. Nie przepadam za zorganizowanymi wycieczkami, ale wszyscy polecali mi Free Tour. Był to prawdopodobnie najlepszy Free Tour w moim życiu (no dobra, tak naprawdę jedyny).
 
Meksykańska przewodniczka opowiedziała nam sporo o San Cristobal ze swojego punktu widzenia, bez zbędnej i przydługiej historii. Podzieliła się tym, co ją dotyka w meksykańskiej kulturze oraz poleciła miejsca godne zobaczenia. Na koniec zabrała nas na darmową degustację pox, czyli regionalnego trunku, który mogliśmy spróbować w wersji tradycyjnej, jak również z czekoladą. Spróbowaliśmy też innego regionalnego napoju, Jamaica, wytwarzanego z rośliny o tej samej nazwie.
 
Free Tour, jak sama nazwa wskazuje, jest za darmo, ale przewodnicy wykonują kawał dobrej roboty i sugerują drobną opłatę. Nikt jednak nie spojrzy na Twoje dłonie podczas płatności.
 
Free Tours odbywają się codziennie o 10 i 17 pod główną katedrą.
 
rzeczy, których nie możesz przegapić w San Cristobal

6. Spróbuj regionalnych napojów

Pox jest regionalnym alkoholem, wytwarzanym na bazie trzciny cukrowej i kukurydzy. Jego pochodzenie sięga kultury Majów. Pox wciąż jest wykorzystywany podczas religijnych ceremonii. Jak wyjaśniła nasza przewodniczka, pox powinno się wolno degustować, zamiast upijać się kolejnymi szotami (tak jak to robimy na zachodzie z tequilą).
 
Z kolei horchata (czyt. orczata) jest pysznym trunkiem wytwarzanym na bazie mleka (również roślinnego) z cynamonem. W smaku przypomina trochę horchatę z hiszpańskiej Walencji.
 
Warto spróbować też pozol de cacao, czyli napoju na bazie kakao i kukurydzy, pochodzenia przedkolonialnego.
 
San Juan de Chamula
San Juan de Chamula

7. Odwiedź San Juan de Chamula

„How to go to this chicken city?”, usłyszałam raz z ust gościa hostelowego, co mnie bardzo rozbawiło. Odwiedzienie San Juan de Chamula to punkt na liście, którego nie możesz przegapić w San Cristobal. Miasteczko jest znane z kontrowersyjnego obrzędu religijnego. Rdzenni mieszkańcy Chamula poświęcają życie kurczaka. Rytuał odbywa się tam dość często (na pewno w niedziele z samego rana, ale możliwe, że nawet codziennie). Jako wrażliwa wegetarianka, chciałam uniknąć tego doświadczenia, choć dla niektórych może ono być ciekawe.
 
Polecam odwiedzić Chamula, by zobaczyć jak żyją indianie z plemienia Tzotzil. Bardzo zaciekawiła mnie ta niewielka i nieturystyczna mieścina. To jedyne takie miejsce w Meksyku, a może nawet na całym świecie. Podobało mi się, że przyciągałam uwagę mieszkańców swoim wyglądem. Szczególnie urzekły mnie reakcje tutejszych dzieci, które nie widziały jeszcze zbyt wielu białych turystów. Małe dziewczynki spoglądały na mnie swoimi wielkimi, brązowymi oczami jak na kosmitkę, a mali chłopcy ewidentnie się ze mnie śmiali, jednak w bardzo ciepły sposób.
 
San Juan de Chamula

8. Pójdź do psychodelicznej restauracji

To punkt, którego nie mogło zabraknąć na mojej liście, choć jest dość kontrowersyjny. Narkotyki w Meksyku są tak powszechne, że niektórzy sądzą, że są legalne. Na początku też tak myślałam. Okazuje się, że legalne wcale nie są, ale dość łatwo jest je znaleźć. Oczywiście nie zachęcam Cię do brania żadnych substancji, jednak jako ciekawostkę, opowiem moje przeżycie z narkotykowej restauracji, bo w żadnym innym miejscu w polskiej blogosferze o tym nie przeczytasz.
 
W San Cristobal znajduje się nietypowy sklep, w którym można znaleźć absolutnie wszystkie możliwe używki. Wystarczy, że zapytasz kogoś bardziej obeznanego, gdzie znajduje się sklep, a na pewno wskaże Ci drogę. Wchodząc do sklepiku, sprzedawcy oferują menu z podanymi obok cenami. Jeden ze sprzedawców był ewidentnie zjarany i średnio potrafił doradzić nam w kupnie. Z kolei drugi, bardzo zrelaksowany, siedział w ciemnych okularach, z nogami rozłożonymi na stole. Jeśli kiedykolwiek graliście w GTA, to sprzedawca wyglądał mniej więcej jak jeden z dilerów z GTA San Andreas.
 
Nie wiem czy kupowanie w tym sklepiku jest bezpieczne, ale skoro dalej funkcjonuje to domyślam się, że tak.
 
San Cristobal co warto zwiedzić
Mercado Viejo

9. Napij się regionalnego kakao

W Meksyku wyróżnia się pyszne kakao z dwóch regionów: z Oaxaca i Chiapas. Kakao z Chiapas jest gorzkie, gęste i idealne na zimny, deszczowy dzień (czyli typowy dzień w San Cristobal). Możesz skosztować kakao w specjalnie przeznaczonych do tego degustatorni, na przykład w Cacao Nativa lub w Janglava. 
 
kakao w San Cristobal

10. Przeżyj ceremonię kakao

Jeśli chcesz skosztować ceremonialnego kakao, wybierz się na ceremonię kakao, na przykład do Hostalu La Isla. Ceremonia kakao to jednak nie tylko picie gorącej czekolady, ale przede wszystkim głębokie doświadczenie duchowe, podczas którego można zmierzyć się z głęboko zakorzenionymi problemami. Wielu mówi, że to właśnie w La Isla przeżyli najlepszą ceremonię kakao w życiu (choć poznałam też takich, którzy mieli zupełnie odmienne zdanie).
 
 
 

11. Sprawdź regionalne wydarzenia

W Meksyku uwielbiają obchodzić wszelkie święta, dlatego koniecznie sprawdź, czy meksykanie akurat czegoś nie świętują. Kiedy byłam w San Cristobal obchodzono Semana Santa, czyli Wielki Tydzień. Z tego powodu widzieliśmy kilka pokazów tańca oraz koncertów. Cały tydzień zwieńczony był ogromną paradą, która przeszła przez centrum miasta w Wielkanoc.
 
Następnie odbywał się Festival de Primavera y Paz (Festiwal Wiosny i Spokoju. Prawda, że piękna nazwa?). Wybraliśmy się późnym wieczorem na festiwal, gdzie znaleźliśmy dużo regionalnego jedzenia, wesołe miasteczko i nocne koncerty. Wzięliśmy też udział w uzależniających grach, w których można było wygrać maskotki (by the way – nie wygraliśmy).
 
Wielkanoc w Meksyku
Wielkanoc

12. Zobacz miasto z wysokości

Do tego celu polecam wspiąć się na górę, na której znajduje się kościół San Cristobalito. Kościół znajduje się tylko kilka minut pieszo od centrum. Później trzeba przejść się kawałek drogą, by zobaczyć ten obłędny widok. Fotografowie powinni pojawić się tutaj na golden hour.
 
San Cristobal widok na miasto

13. Przejedź się na kolejce tyrolskiej

Pisząc ten artykuł, musiałam wygooglować jak właściwie nazywa się zip-line po polsku. To był mój pierwszy raz na tyrolce, więc z podekscytowaniem, z góry chłonęłam widok przepięknej natury oraz otoczającego nas ogromnego lasu. Kolejkę tyrolską znaleźliśmy w świetnym miejscu Grutas de Arcotete, oddalonym od San Cristobal zaledwie o 30 minut. Wystarczy złapać colectivo niedaleko głównego rynku (Mercado Viejo), z destynacją do Arcotete. Jest tam też sporo natury, groty i jaskinie oraz krótkie szlaki trekkingowe.
 
Koszt 100 pesos.
 
zip-line Meksyk

14. Ucieknij w naturę

Z San Cristobal bardzo łatwo jest uciec w naturę. Do tego szczególnie polecam Grutas de Arcotete, Grutas de Mamut lub trekking na górę Don Lauro.
 

grutas de mamut San Cristobal

14. Wybierz się na górę Don Lauro

Z góry Don Lauro roztacza się nadzwyczajny widok. To właśnie stąd można zobaczyć jak dużym miastem jest San Cristobal. Wejście na szczyt zajmuje około godziny. Nie polecam jednak spacerowania w samotności, zbyt wcześnie rano, ani zbyt późnym popołudniem.
 
Niestety w trakcie mojego pobytu w San Cristobal, jedna dziewczyna została napadnięta i obrabowana, spacerując sama w okolicach Don Lauro (kwiecień 2022). Kiedy będziesz w San Cristobal, zapytaj lokalsów czy bezpiecznie jest się tam wybrać. Polecam również znaleźć grupę kilku osób. Choć nie brzmi to fajnie, to dobrze gdyby był w niej też facet.
 
Może Cię trochę niepotrzebnie postraszyłam. Podobnie jak wpominają autorzy bloga Jedźmy Gdzieś, większość meksykanów to przemili ludzie, którzy z uśmiechem na twarzy zaoferują Ci pomoc. Po prostu w niektórych miejscach trzeba na siebie bardziej uważać.
 
Don Lauro San Cristobal

15. Podziwiaj zachód słońca w Kinoki

Już pierwszego dnia polecono mi Kinoki. To dobra restauracja, na dachu budynku w centrum miasteczka, więc jest idealnym miejscem do podziwiania zachodu słońca. Polecam jednak przyjść wcześniej, by zająć dobry stolik.
 
Kinoki San Cristobal
 

16. Kup lokalną biżuterię 

Dwa kamienie wytwarzane w stanie Chiapas to głównie ambar (bursztyn) oraz jade (jadelt). Można je kupić dosłownie wszędzie. Zachęcam Cię do odwiedzenia Mercado de los Dulces y Artesanía, bo sprzedawcy nie nakłaniają do zakupu, w przeciwieństwie do turystycznych miejsc, więc można zwiedzić rynek na spokojnie.
 
Jadelt jest symbolem mądrości, czystości i spokoju. Według wielu kultur jest uważany za minerał przyciągający szczęście i jest mocno powiązany ze spirytualnością. Z kolei słynny bursztyn zmienia energię z negatywnej na pozytywną. Dodatkowo przyciąga również radość, witalność i energię.
 
San Cristobalito

18. Spróbuj meksykańskiego żarcia

Jak na fakt, że San Cristobal jest małym miastem, nie brakuje tu roślinnych restauracji. W dodatku są znacznie tańsze, niż w innych regionach Meksyku. Polecam wegańskie tacos z Taquería Vegana (we wtorki mają tacosy za 8 pesos! Najtańsze jakie widziałam).
 
Trochę droższe roślinne jedzenie znajdziecie w Te Quiero Verde; polecam Enchiladas. Z kolei w El Mundo de Tamal serwują ogromną porcję jedzenia za 120 pesos. W Bek znajdziecie pyszne roślinne chilaquiles, a w Loving Hut zjecie azjatyckie żarcie po taniości.
 
mole meksyk
Roślinne, grzybowe mole
Jakie rzeczy dopisalibyście jeszcze do rzeczy, których nie można przegapić w San Cristobal?
 

Leave a Reply