3 filmy, które zmieniły moje życie w tym roku

3 filmy, które zmieniły moje życie w tym roku

Są takie filmy, które zostają z nami na długo. W moim przypadku były to obrazy, które ruszyły moją wrażliwość i pokazały, że jeszcze dużo pracy przede mną. Jakie 3 filmy zmieniły moje życie w tym roku? 

 

Peaceful Warrior – Siła spokoju (2006)

Opowiada o uważności, byciu wytrwałym w celach, cieszeniu się drogą na szczyt i nie tylko. Siła spokoju to już klasyczny film oparty na życiu Dana Millmana, mistrza świata w gimnastyce oraz autora wielu książek. 

Bądź szczęśliwy teraz, bez powodu – albo nie będziesz szczęśliwy nigdy.

Główny bohater to młody chłopak, który chce dostać się na olimpiadę. Pewnej nocy na stacji benzynowej poznaje starca Sokratesa, który wkrótce zostaje jego nauczycielem duchowym. Dzięki jego wskazówkom i mądrościom, niemożliwe staje się możliwe w życiu chłopaka. Wiem, brzmi enigmatycznie, ale ten film to morze życiowych cytatów i mądrości.

Gdy nie dostajesz tego czego chcesz, cierpisz, gdy dostajesz to czego nie chcesz, cierpisz, nawet gdy dostajesz dokładnie to czego chcesz, wciąż cierpisz, bo nie możesz zachować tego na zawsze.

Past Lives – Poprzednie Życie (2023)

Past Lives obudził we mnie ogromną wrażliwość. To nietypowy gatunkowo film, który mówi o In Yun, koreańskim słowie określającym reinkarnację lub poprzednie życia. Film opowiada o każdym z nas. Przywołuje nostalgię, sentymenty poprzednich relacji, miłości, zakochań. 

Pierwsza połowa filmu przypomina trochę lanie wody, biadolety prowadzące donikąd. Kilkuletnia dziewczynka, Greta, przeprowadza się z Korei do Stanów. Po latach przypomina sobie swojego pierwszego chłopaka z Korei i zaczynają prowadzić video rozmowy. Wkrótce później przestają i mija wiele lat.

Gdy Greta ma już męża, jej dawna miłość z Korei przyjeżdża ją odwiedzić. Ta część filmu nie ma już nic wspólnego z biadoleniem. Ze wspólnych rozmów bohaterka wynosi, że być może koreański przyjaciel był jej przeznaczony w poprzednim życiu, ale w tym żywocie wybiera swoją obecną relację, bo jest ona In-Yun na całe życie.

I’m thinking of ending things – Może pora z tym skończyć (2020)

Na pozór normalny film, w którym główna bohaterka jedzie poznać rodziców swojego chłopaka. Ale już wtedy wie, że ten chłopak nie jest dla niej. U rodziców zaczyna się dziać dziwna i pokręcona akcja. Niektórzy widzowie do ostatniej minuty mogą nie wiedzieć, o czym był ten film. Inni rozumieją. 

To film o odwadze do podejmowania działań. Końcówka uderza w nas i widzimy, że życie może nam bardzo szybko przelecieć przed oczami, jeśli nie mamy tej odwagi. Zostaje w nas żal, rozgoryczenie, poczucie bezsensu. Myślimy tylko o straconych szansach, o tym, że było ich wiele i o tym, co by było, gdybym jednak miała odwagę, jak inaczej potoczyłoby się moje życie.

Spoiler – nie czytaj dalej, jeśli chcesz obejrzeć ten film. Czasami, gdy brakuje mi odwagi, myślę o tym, że mogłabym skończyć jak główny bohater. Tylko w strefie marzeń. Pozostałby tylko żal, że czegoś nie zrobiłam. Bo ja mawiał Mark Twain: “Za 20 lat będziesz bardziej żałować rzeczy, których nie zrobiłeś, niż które zrobiłeś”. 

 

***

Jakie były filmy lub seriale, które zmieniły Wasze życie w tym roku?

 

Leave a Reply